Cześć!
Strasznie dużo czasu mnie tutaj nie było i zrozumiałam jak bardzo ciągnie mnie do pisania. Przez ten czas, gdy nie pisałam na blogu, dużo się u mnie działo i niekoniecznie były to dobre rzeczy. Postanowiłam, że trzeba wziąć się za siebie i wrócić tutaj. A więc jestem.
Jako, że nowy rok dopiero się zaczął, postanowiłam że napiszę coś na ten temat. W telewizji, na portalach internetowych, w radiu, możemy usłyszeć o postanowieniach noworocznych. Zazwyczaj dotyczy to kobiet, choć nie ukrywajmy, że mężczyźni też biorą w tym udział. Przeważnie jest to "schudnę do wakacji", "zrezygnuję ze słodyczy", "będę milsza dla ludzi". Nie będę ukrywać, że trochę mnie to śmieszy. Ile to razy było obiecywanie sobie takiego czegoś. I tak pewnie nic z tego nie wyjdzie. Jeśli chodzi o kwestię zrzucenia zbędnych kilogramów i odstawienia słodyczy, to wystarczy silna wola. Nic więcej. Żadne rozpoczęcie roku nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli na serio aż tak bardzo komuś przeszkadza jego wygląd, to niech weźmie się za siebie teraz, a nie czeka na nowy rok. Mogę się założyć, że we wakacje będzie miał taką samą wagę jak teraz. Reasumując, takie postanowienia noworoczne nic nie wnoszą do naszego życia. Po prostu wymysł kogoś i tyle. Pozdrawiam.
Roxanne

Moim zdaniem pod takim pretekstem możemy coś zmienić, ale nie każdy czeka na nowy rok. Można zacząć od razu :)
OdpowiedzUsuńmy-time-alessa.blogspot.com
Wychodzę z założenia, że takie postanowienia nam nie pomagają, a nawet wręcz przeciwnie. Naobiecujemy sobie, że schudniemy, rzucimy palenie, ograniczymy oglądanie telewizji i inne tego typu rzeczy, a na koniec roku? Jeżeli nam nie wyjdzie poczujemy się jeszcze gorzej, a nie oszukajmy się - działanie pod taką presją nie działa dobrze i mało kto realizuje postanowienia noworoczne. Jeżeli chcemy to zmienić to zmieniajmy to już w tej sekundzie, nie czekajmy na nowy dzień, tydzień, miesiąc czy rok. Takie odwlekanie nie jest dobre, a mimo to wielu ludzi wciąż się w to bawi..
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog ") Czekam na następne posty. Zapraszam do mnie http://natustyle.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńJa nie mam postanowień, nigdy ich nie dotrzymuję, ale trzymam kciuki za wszystkich którzy się ich podejmują i je wypełniają ! Wpadniesz czasem ??
OdpowiedzUsuńhttp://maybeanet.blogspot.com/
Dla mnie Nowy Rok jest pewnym rodzajem motywacji, aby coś zmienić. Zacząć wszystko od nowa :)
OdpowiedzUsuńhttp://ibaginska.blogspot.com/
Dokładnie, ktoś będzie chciał w sobie coś zmienić, nie będzie czekał cały rok np. "z dietą". To typowe "zacznę od jutra". Dziwię się takim ludziom :)
OdpowiedzUsuńcosska-life.blogspot.com/